Polonia w Chicago Zaprasza

Polonia w Chicago Historia Polonii

Polonia w Chicago W Chicago Polacy byli zawsze sławni jako grupa etniczna, a słynęła ona z budowli olbrzymich kosciołow. Prawie całe Chicago jest podzielone na dzielnice etniczne, tak więc Polacy też mają swoje okolice. Za dzielnice polskie uważa się większe skupiska Polaków i nazywane są według nazwy parafii. Pierwsza dzielnica Polska w Chicago była "Bucktown", a po polsku Trójcowo, nazwa jej pochodzi od parafii kościoła "Świętej Trójcy". Kościół "Świętej Trójcy" jest największym kościołem katolickim w Chicago, większym nawet od samej katedry. Polacy sami ten kosciół wybudowali w bardzo ciężkich dla nich czasach. Trójcowo w latach 40-tych i 50-tych było bardzo popularne i znane, a bylo tam mnostwo polskich piekarni, zakładów rzezniczych, zakładów budowlanych i stolarskich. Kwiaty kolorowe rosły w oknach i ogródkach mieszkanców Trójcowa. Język panujacy na ulicach i w domach to polski. W roku 1992, kosciól "Swietej Trójcy" został ogłoszony przez burmistrza miasta jako "opustoszaly i zagrazajacy bezpieczenstwu publicznemu". Nie bylo tam polskiego proboszcza od wielu lat, dzwonnica sie rozsypywała, wierzący nie chcieli przychodzić, bo kościoł był nie ogrzewany. Polacy zaczęli się przemieszczać bo dzielnica zaczeła przechodzić w ręce Meksykanów i Murzynów. Polonia "chicagowska" ogłosiła apel i zebrano troche funduszy na remont koscioła, który zreperowano. Przyjechało kilku księży z Polski, a w niedzielę trudno jest czasami znaleźć miejsca by usiąść.

Następna, polska dzielnica w Chicago została przesunięta na północ w okolice ulic Milwaukee i Belmont. Jest ona bardzo popularna i nazywana jest najczęściej "Jackowo", albowiem jest tam parafia Św. Jacka, która była stworzona w latach 70-tych. Wzdłuż ulicy Milwaukee można zauważyć mnóstwo Polskich delikatesów i innych biur usługowych. Po ulicach chodzą rodacy mówiący po polsku. Ale i z tąd Polacy zaczynają się wynosić trochę wyżej.

Bardzo duże skupisko Polaków mieszka przy ulicy Belmont i Central. W okolicy kościoła Ferdynanda, w którym tak niedawno nie było nawet Polskiej mszy św, a w tej chwili jest tam nie tylko polska masza a nawet polska szkoła. W okolicy tej nie brakuje polskich restauracji, delikatesów, biur podróży i innych polonijnych bizesów.

Wspomnieliśmy tylko parę dzielnic, ale jest ich dużo więcej. Poprzez msze swięte w języku polskim odbywające się w wytypowanych kościołach, możemy stwierdzić że mieszkają w tej okolicy rodacy. Oto lista kocciołów >> Tutaj

Od kilku lat Polacy, którzy nie chcą mieszkać w mieście Chicago, a chcą być blisko miasta, przeprowadzają się na północno-zachodnie przedmieścia jak Des Planes, Niles, Norridge, Park Ridge, Naperville i inne. Nie ma tam niestety polskich kościołów, ale piekarnie, restauracje i delikatesy zaczynają się rozwijać. Każdy rodak posiada samochód, więc nie ma problemu z przyjazdem do Chicago, a odległości są bardzo małe.

Polonia w Chicago jest dumna ze swego pochodzenia, historii i kultury. Dzieci z rodzin Polskich uczeszczają do Polskich Sobotnich Szkół, aby uczyć się języka, historii i kultury swoich rodziców. Dzieci te kontynuowują i wzmacniają korzenie polskości w naszym mieście ...

Strona Główna Galerii



Copyright © PolskiInternet.com